Spotkanie
Cassie.
Szłam akurat do domu ze szkoły. Po tylu godzinach lekcji marzyłam, żeby usiąść przed telewizorem i nic nie robić. Kiedy byłam już blisko domu podjechał do mnie chłopak na motorze. Wjechał na chodnik uniemożliwiając mi przejście. Gdy zdjął swój kask, ukazał mi się przystojny blondyn uśmiechający się do mnie.
-Hej śliczna.-Powiedział.
-Hej.-Odpowiedziałam.
-Może cię podwiozę?-Spytał. Był naprawdę bardzo przystojny, ale nie miałam ochoty z nim rozmawiać. Jak na razie mam dość randkowania.
-Nie dzięki, to blisko.-Powiedziałam obojętnie.
-To nic, no dalej wsiadaj.-Nalegał.
-Pewnie mówisz każdej ten sam tekst.-Po tym jak to powiedziałam zamyślił się na chwilę.
-Nie to nie, do zobaczenia.
Ani na chwile jego pewny uśmiech nie schodził z twarzy. Założył kask i odjechał, a ja wróciłam do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz